< return home
Donate

Szukanie, domaganie się, zaprzeczanie

Szukanie, domaganie się, zaprzeczanie

 

( i inne czasy przeszłe )

 

Sydney, Australia
Publiczne Spotkanie – 19 Listopad, 2005


 

Istnieje to co nazywam ”niezbędnym doświadczeniem”, moment w którym istnieje zmiana w świadomości. I jest on niezbędny, ponieważ przed tym momentem, cała rozmowa o byciu ”prawdziwym” czy ”uważnym” czy ”mówieniu prawdy” jest abstrakcyjna – jak coś, czego mógłbyś się nauczyć w klasie. Nic z tego nie może mieć konkretnego znaczenia w twoim życiu dopóki nie masz tego doświadczenia. Z tą zmianą w świadomości, to co było nieznane jest nagle widziane. I to rozpoznanie jest szczęściem życia. To jest błogosławieństwo życia. To jest nadchodząca łaska. Łaska, która była zakryta, nadchodzi w tej chwili.

 

To rozpoznanie jest początkiem. To może być końcem fałszywej identyfikacji. To może być koniec. Ale, dla większości zwykłych ludzi to jest początek. Jesteśmy tak uzależnieni od sił umysłu, że to co przeważnie się pojawia po tym doświadczeniu to myśl: ”Jak mogę to utrzymać?” lub ”To nie może być takie proste” lub ”Nigdy tego nie stracę”. Obojętnie jaka jest ta myśl, następuje za nią następna myśl. I ewentualnie, te myśli prowadzą do: ”Dobrze, co się stało? Czy to się stało? Co jest prawdziwe?” Wtedy istnieje poczucie ”bycia zagubionym”. I poszukiwanie zaczyna się na nowo – zewnętrzne szukanie. Lub jest taka myśl, ”Pamiętam co zrobiłem. Spotkałem moją emocję. Wszedłem w mój strach. Zrobię to jeszcze raz i będę to miał na nowo.” To jest to samo poszukiwanie, tyle że teraz wykorzystujesz wewnętrzny ruch aby dostać się na zewnątrz. To staje się ćwiczeniem, procesem, coś do zrobienia aby dostać to kim jesteś. I być może to działa w połowie przypadków. Ale staje się to stęchłe, ponieważ opiera się na kłamstwie: ciągle starasz się dostać to kim jesteś. Nie możesz ”dostać” tego kim jesteś. Czy to jest jasne?

 

Nie możesz dostać tego kim jesteś. Aby coś dostać, musi istnieć ”ty” i ”to”. I ty dosięgasz i ”dostajesz” to. Jak możesz dostać to czym jesteś? Gdzie będziesz sięgał? I nie możesz ”zrozumieć” tego kim jesteś. Możesz przeczytać słowa”Jestem Prawdą, jestem świadomością” i to może się dobrze czuć. Możesz wibrować z tym. Możesz to śpiewać. To czuje się dobrze. Możesz się o to modlić. Możesz czytać o wielkich świętych i mędrcach. To czuje się dobrze, jest to pomocne i nie ma w tym nic złego. Ale w końcu musi istnieć wola bycia tym kim jesteś. I dla większości ludzi to jest absolutnie przerażające. Dlatego, że to kim większość ludzi podejrzewa że jest, jest najgorszą rzeczą jaką można sobie wyobrazić: kreatura imperfekcji, braku, brzydoty i głupoty. Nawet jeśli istnieje zakrycie wyższą wiedzą czy osiągnięciem, pod tym jest przekonanie że jesteś guzowaty, brzydki, nie do uratowania, zagubioną duszą oddzieloną od Boga. Czyż nie? Na pewno to znasz.

 

Cała twoja aktywność jest próbą ucieczki przed tym. Nawet po ”niezbędnym momencie”, wysiłek aby uciec trwa: starasz się ”dostać” ten moment na nowo, domagasz się go, abyś mógł to ”utrzymać”. Wszystko to jest napędzane głęboko zakorzenionym przekonaniem, że to kim jesteś to coś brzydkiego, niezdolnego do miłości i oddzielone od Boga. I nigdy nie możesz pracować wystarczająco mocno lub być wystarczająco dobry aby zostać połączony.

 

Więc to jest dylemat. To ukryte przekonanie jest w konflikcie z olbrzymim, kosmicznym pragnieniem odkrycia kim się naprawdę jest. I duchowe życie często staje się torturą, samo-torturą. Ta bitwa pomiędzy ego i superego, pomiędzy ”wyższym” ja i ”niższym” ja, pomiędzy mną i ja, jest po to aby uniknąć doświadczenia brzydoty w którą wierzysz, że jesteś.

 

Pamiętam gdy raz czytałam że Trungpa ( duchowy nauczyciel ) powiedział ”Nigdy nie zachęcaj twoich przyjaciół do duchowego życia; to jest twarde życie”. I większość z nas wstępuje do niego bardzo hazardowo lub lekkomyślnie z nadzieją, że ono nas na zawsze uszczęśliwi. Ale wtedy coś łapie cię za gardło i mówi ”zatrzymaj się tutaj, powiedz prawdę, spotkaj się z prawdą, bądź sobą”.

 

Więc ja zapraszam cię abyś był skłonny do bycia chwyconym za gardło, do bycia przyciśniętym do ziemi dopóki się nie poddasz Prawdzie bez względu na wynik. Czy jesteś gotowy? ( śmiech ) Nie byłbyś tutaj gdybyś nie był. Bo już odkryłeś że badanie prawdy o tobie nie da ci wielkich sił, bogactwa czy szczęścia. W rzeczywistości, nic nie jest oferowane. Wszystko jest zabrane; wszystko to co zakumulowałeś, wszystko to, czego się nauczyłeś. Wszystko to co gdzieś tam poukładałeś odsłania się jako puste, jako iluzja, która utrzymuje cię w oddzieleniu od siebie. To jest radykalny interes. To jest ekstremalnie poważne. To jest radosny interes, prosty interes. Ale to nie jest dla słabego serca. To wymaga odwagi całego życia, ponieważ wszystko w nas, całe nasze uwarunkowanie mówi ”Nie, nie. Nie idź tam. Nie dotykaj tego. Nie rób tego.” I mimo to, gdy osiągniesz pewien poziom pragnienia, wszystko w twoim życiu mówi ”muszę, muszę poznać prawdę, muszę wiedzieć, muszę być prawdziwy.” I wtedy zobaczysz, gdzie jest twoja lojalność, gdzie jest twoja uwaga.

 

Back